Obrazy z życia i podróży





Pięknie się jeszcze za moich czasów (1825, 1827) świecił w Białej, zamek niegdyś obronny, otoczony wałem, na którym rosły stare lipy, naszych przechadzek wieczornych i śpiewów
wesołych świadki i słuchacze.
Patrzaliśmy w wyschłe fossy; dumaliśmy o zamczysku na któren jedno wejrzenie, dziś mi maluje całą jego przeszłość i dawniej jego mury z podaniami domyślonemi, podsłuchanemi,
wydumanemi, zaprzątały głowę chciwą dziejów i wzruszeń, ciekawą powieści i łaknącą ich jak powszedniego chleba.
Ten zamek niegdyś obronny, te wały zarosłe lipami, a wśród nich, w ich wianku późniejszego juz życia, pałace, officyny, kaplice, groty, malują i przypominają i wieki najazdów
wojen, niepokojów, i wieki przemocy arystokracij tak nieszczęściem silnej w ostatnich czasach, która drąc się z sobą i ze ślachtą, dumnie brząkała o szablę, w niej tylko widząc
kodex prawa dla siebie — aż póki i szabla i ręka co nią potrząsała, nie upadły w proch nazawsze.
Cieniste, stare lipy wałów, ileżeście to dziecinnego życia scen widziały, ileśmy to pod waszemi gałęźmi bajek sobie napletli patrząc w te fossy, w których gdzieniegdzie
stęchła i zielona woda, odzywała się do nas głosem tysiąca żab, ostatnich dziedziców zamkowej okolicy, najgłośniej podobno, a pewnie tu najdłużej panujących.
Wchodu do zamku strzegła pięćdziesiąt dwu łokciowa wieża (wiem o tem z jeometrij praktycznej) i brama ciemna, w której wiwatowe stare armaty jeszcze leżały bez nóg,
sparaliżowane i umarłe, zapchane, śmieciem i piaskiem.
Z tej wieży dzwonił jeszcze ostatni, co przeżył wszystkich w zamku — stary zegar, ale dzwonił nie dawnym panom swoim, nie weselu i dostatkom — dzwonił nad głową kajdaniarzy w
wieży zamkniętych, dzwonił godziny nędzy, upodlenia, występku, rospaczy.
Mój Boże, myślałem nieraz o tem, gdy godzinę uderzał zimno, równo, jednostajnie, tak jak za dawnych czasów bywało; myślałem jak się pod nim ten czas, który on mierzył tali
równo — odmienił.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>