Obrazy z życia i podróży





pamiętam wszystko i naukę czytania na kalendarzu i wieczorne zabawy i cacka dziecinne i wszystkie Nauki Twoje, biedna Prababko, pamiętam kiedyś mi dając łakocie, po jakiemś
przewinieniu dziecinnem, powiedziała:
— Tak, Józio, trzeba za złe dobrem płacie!
Bóg Twoje cnoty, zapłacił długiem choć bolesnem życiem, weszłaś teraz Świętą do Nieba przecierpiawszy na ziemi, co tylko najdotkliwszego dla serca matki być może,
przepłakawszy nad mogiłami dzieci, i gdybyż tylko nad mogiłami!!
Jeszcze, gdy to piszę, głowę tracę i pamięć — Wspomnień tych początku mojego życia zgromadzić nie mogę, tak mnie żal ogarnął.
I nigdy, nigdy, nie wróci ta przeszłość, nigdy nie wrócą ci ludzie, tamte czasy — nigdzie już nie znajdę Romanowa — nigdzie?
— Bóg łaskaw, ja mam znowu drugi Romanów, ale i pierwszego mi żal i po pierwszym płaczę.
Od dzieciństwa, niewiem.
jaki szał wrzał w mojej głowie, nie uwierzycie mi gdy powiem, żem wprzódy pisać zaczął, nim pisać umiałem; ale to pewna, żem drukowanemi literami składał już jakieś
powieści i wiersze. Przyszłość moja objawiała się wyraziście, lecz prócz dobrych Babek, reszta familij nielitościwie szydziła z tych dziecięcych wysileń.
Równie mnie wówczas zajmował rysunek, do którego taż sama i dziś pozostała namiętność.
Tu już, w Romanowie, dzieckiem jeszcze, marzyłem na przemiany o nauce, o sławie, o sztuce, miałem już jakieś przeczucia wszystkiego, przeczucie powołania.
Nie tyle jednak zajmowała mnie nauka sama, która mi się, przyznam, wydawała dość nudną, nie byłem bardzo pilny, nie miałem pamięci do słów i formuł - ale po lekcjach kradłem
xiązki, aby je czytać. Pamiętam dobrze, jak jeszcze małym chłopięciem drżałem od strachu, czytając romans P.
Radcliffe, na ganku ogrodowym, gdzie żywej duszy nic było i smutno tylko jodły szumiały Byłem tali w końcu przejęty, żem musiał uciec do pokojów.
Trzeba przyznać, ze gdy wszyscy w domu, drogie Babki, dziad, wuj, ciotki, wszystko czytało i mówiło o literaturze, wpłynąć to musiało nie mało, na zachęcenie mnie do niej.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>