Obrazy z życia i podróży





W ogrodzie objętym wałami (przestrzeń którą one otaczały była wielka) zarosłym zdziczałemi drzewy, chwasty i kapustą dzisiejszych mieszkańców zamku, była grota z muszli i
gipsatur, z której tylko to pamiętam, żem w niej pierwszy raz widział krzyż S.
Stanisława trzymany przez aniołów; musiało to być na wieczną pamiątkę kawalerstwa któregoś z ostatnich Radziwiłłów, — wróble na tem wiele skorzystały, bo zdaje się że
dla nich, nic w świecie niema wygodniejszego na gniazda, nad połamane gypsatury, przyczepione do murów, i lubo im świergotać na zwaliskach.
Była tam też wśród kapuścianych grządek fontanna bez wody, kaplica bez nabożeństwa i słupy bez parkanu, tak jak zamek bez panów i bez duszy.
Jedna część zamczyska za moich się czasów obaliła w nocy, z ogromnym łoskotem— początek putrefakcij tego trupa, którego godziny i lata wydziobią i pożrą jak krucy i sępy.
Czemuż niemogę znaleść książeczki, w której dzieckiem jeszcze, trawiony gorączką literatury i sztuki, opisałem był sobie i wyrysowałem po dziecinnemu stare Bialskie zamczysko;
byłaby to dla mnie miła pamiątka.
Mieszkałem u Rektora Prcissa niedaleko zamku, naprzeciw Farnego kościoła, w domu pompatycznie zwanym Akademją (była to dawniej Kolonja naukowa).
Naprzeciw okien stał murowany słup, dawniej granica Litwy i Polski.
W tym to domu na strychu, pierwszy raz rozmiłowałem się w starych xiążkach — i Jakimże wypadkiem, tam leżących!!
Uczeni owego czasu professorowie, (wyjmuję z ich liczby Adama Bartoszewicza, który pewnie o tem niewiedział) otrzymawszy do bibljoteki dar wielu xiążek starych, wybrali nowsze i
lepiej oprawne, a resztę kazali wyrzucić na strych.
Chodziłem tam postrzegłszy to i jakem się bawił przeglądając stare holesztychy, usiłując zrozumieć, co tam było napisano w niepojętych jeszcze dla mnie językach.
Już wówczas jakiś węzeł sympatij łączył mnie z xięgami, czułem na ich widok, to co czuje młodzieniec, gdy ujrzy przeznaczoną mu od wieka — kochankę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>