Obrazy z życia i podróży





Jedno, raczej dwa, ale zadziwiające, jak sami zaraz uznacie, jeśli się zdobędziecie na potrzebną do przeczytania, tych kilkadziesiąt wierszy, cierpliwość, i Jechałem z Wołynia do
Litwy, przebywszy pustynie piasków od Kołków do Janowa rozciągające swe płowe cielsko, jak polip monstrualny w morzu, napatrzywszy się jednostajnych wsi, lichych mieścin, dużo
błot kępiastych, młynów, karczem i drzew jeszcze niezielonych w Kwietniu; zbliżałem się do celu.
Po takiej drodze, którą osładzał dość nie wygodny z formatu Volumen historij Heidensteina, wjechałem nareście do Drohiczyna.
Jest to miasteczko podobne innym, o których nic szczególnego powiedzieć nie można; chyba to może, ze wspólne imię mając z Drohiczynem drugim, mogło być także, stolicą
doczesną, jakiej wędrownej gromady Jaćwieżów.
W położeniu piasczyste - błotnistem, ciągnie się nad groblami kilka uliczek z chat i żydowskich domów złożonych 5 wpośrodku nad głowami przechodzą symboliczne Izraelskie sznury
łączące pokrewne domostwa; na drodze gniją w kałużach połamane koła i kupy pazdzierzy.
Gdzieniegdzie sunie się ścieżka wysłana słomą, cegłami, kawałkami drzewa, groble na oceanie błota, gdzieniegdzie karczma rozdziawia nienasycone wrota — Dalej kramiki puste i
spokojne, kramiki w których raz na tydzień targują.
Brzegiem ulic skaczą obdarte dzieci, przechadzają się żydzi poważni, podlatują pracowite ptaszęta, szukaiące ziarna, które dla nich Bóg sypie przez nieostrożne a zazdrosne ręce
człowieka.
W tak lichej to mieścinie do noclegu się zabielałem, mimo protestacij wszystkich pięciu zmysłów, cierpiących od wrzawy, brudu i woni różnorodnych.
Chcąc Reinolda Heidenstejna lepiej umieścić od siebie, położyłem go spać w powozie, przekonawszy się, ze nie boi się reumatyzmu.
.
Chodziłem, myślałem, patrząc to na wrzącą w samowarku wodę, to na gołe ściany, to na fizjognomje Izraelitów mimo surowego zakazu przesuwających się po izbie to na poczciwego
Lubka, wąchającego po kątach i swoim sposobem badającego przeszłość.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>