Obrazy z życia i podróży





Coś podobnego powiadają o starej Babie i Staroście Kaniowskim.
Drugi raz spotkawszy dziegciarza, zapłacił mu za beczkę smoły sowicie i kazał ją wylać na ziemię.
Gdy pan odjechał, biedny wyrobnik, jął powoli rozlaną znów zbierać, ale dojrzawszy tego Xiąże, wrócił i za chciwość, okuciem w tęż samę beczkę ukarał.
Powiadają, że w lecie do blizkiego pałacyku, którego już, nazwiska nie pomnę, rezydencij letniej, gdy się któremuś zachciało sannej, drogę solą wysypywano, aby mógł swej
fantazij dogodzić. Szaleństwo godne Neronowych czasów, godne śmiechu, jeśli prawdziwe. Lecz któż policzy te gadki? Tylko jedna jeszcze.
W Nieświeżu Panie Kochanku, utrzymywał, jak wiadomo, wojsko i artyllerją. Jednej nocy, budzi się po jakimś przestraszającym śnie zapewne, zwołuje ludzi, krzyczy na dworskich.
Zbiegają się kto żyw.
— Wojsko na koń, do broni! Artyllerją za miasto, konia, panie kochanku, konia mi podać prędzej!
Ubiera się Xiąże, wszyscy śpieszą do koni, Pan Wojewoda także. Gdy siła zbrojna stanęła gotowa, wyciągają w porządku za miasto. Tu rozkazy wydane — ognia!
Strzelają — strzelają noc całą. Po kilku godzinach, dowódzca siły zbrojnej, zbliża się do Xięcia z zapytaniem.
— Czy Wasza Xiążęca Mość, jeszcze strzelać rozkażesz, nie widać nieprzyjaciela, nikogo, ludzi tylko spokojnych straszym, a oto dzień już świta.
— Co? już niema nikogo?
spytał Xiąże.
— A któż to był? rzekł zcicha Pułkownik.
— Chwała Bogu, panie kochanku, że uciekł, odpowiedział z westchnieniem Wojewoda.
Alboż nie wiecie, że ten łotr Celibuk, szatan o jednem oku attakował Nieśwież?
Wiadomo że Pan Wojewoda, jak sam nieskończenie pozwalał sobie polować (wyraz techniczny) tak też lubił kłamców i gadułów, którzy mu baje pletli i jego wymysłom potakiwali —
Jeden taki żartowniś, o gruby poszedł zakład z Xięciem, że mu tak skłamie, iż Xiąze uwierzyć nie zechce.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>